Natalia
Witajcie kochani. Patrzę za okno i zastanawiam się: czy lato jeszcze do nas wróci?
Mam nadzieję, że tak. A co jeśli już do końca lata będzie padał deszcz i niebo będzie tak zachmurzone jak dzisiaj? Jeszcze teraz, akurat kiedy na orliku zaczęło byc naprawdę fajnie!
Patrzyłam przed chwilą na pogodę i na szczęście od jutra, aż do czwartku ma byc słońce.
Ulżyło mi niesamowicie!
Zmieńmy temat. Po przeczytaniu bloga mojej koleżanki, postanowiłam spróbować, napisać opowieść. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Oto ona:
Była dziewiąta rano. Nadia, jak zwykle o tej porze wstała. Była bardzo zaspana.
Zadzwoniła do Nikoli, swojej ,,kuzynki", aby spytać się, kiedy w końcu do niej przyjedzie.
Nikola powiedziała, że będzie u niej dziś o o godz. piętnastej.
Po rozmowie Nadia poszła zjeść swoje ulubione śniadanie, mianowicie płatki z mlekiem.
Nalała do miski mleko, wsypała czekoladowe płatki śniadaniowe i już po chwili rozkoszowała się smakiem czekoladowo - mlecznego dania.
Po śniadaniu zadzwoniła do swojej mamy, aby powiadomić ją o przyjeździe kuzynki.
Mama Nadii ucieszyła się równie bardzo jak jej córka.
Nadia odłożyła swojego LG - ka.
Rozczesując swoje włosy, poplątane do granic możliwości fale, myślami była gdzie indziej.
Wyobrażała sobie jak miły będzie dzisiejszy dzień.
Razem z Nikolą wybiorą się na boisko, gdzie dziewczyna pozna kolegów swojej kuzynki.
Nadia miała również nadzieję, że na boisko przyjdzie ,,P", chłopak w którym zakochana jest Nikola, oraz jej chłopak, z którym chodzi od mniej - więcej tygodnia.
Po walce z kołtunami, Nadia poszła się ubrać.
Założyła swoje ulubione, dżinsowe rurki, z dziurą na kolanie, różową bluzkę z kotkiem i czarną bluzę. Wyszczotkowała zęby i obmyła twarz strumieniem zimnej wody. Na koniec spryskała ciało swoimi perfumami playboya, i zanim się obejrzała było już wpół do trzeciej.
Mama weszła z hukiem do domu niosąc cztery reklamówki w rękach.
Szybko wzięła się za robienie obiadu.
Puk - puk - usłyszała Nadia.
Pobiegła czym prędzej do drzwi, zerknęła przez judasz i z radością powitała swoją kuzynkę.
Dziewczyny szybko zjadły obiad, i od razu poszły na boisko.
Na miejscu powitali je trzej najlepsi koledzy Nadii, w tym jej chłopak.
Nikola nie za bardzo ich polubiła, ale poprawił jej się humor, gdy ujrzała ,,P", grającego w kosza.
Nieśmiało przywitała się z nim. Chłopak namówił ja, aby się do niego przyłączyła. Dziewczyna zgodziła się. Zawstydzona podeszła do niego, aby zabrać mu piłkę. Udało jej się.
On postąpił tak samo, tylko zrobił to pewniej. Objął ją od tyłu i wyrwał jej piłkę z rąk.
Rozanielona podeszła do Nadii, aby opowiedzieć jej cały przebieg sytuacji.
Nadia bardzo się ucieszyła słysząc, że ,,P" zainteresował się Nikolą.
Sama również flirtowała ze swoim chłopakiem. On odwzajemniał to i również zaczął z nią flirtować.
Po pięciu minutach nie wytrzymał. Podszedł do niej, aby ją przytulic.
Szczęśliwa Nadia zrobiła tak samo. Widać było, że są w sobie zakochani.
Nikola, chcąc powtórzyć czyny zakochanej pary podbiegła do ,,P" i wskoczyła mu na ręce, obejmując go za szyję. Chłopak, bez sprzeciwów przytulił ją, jak najczulej się dało.
Niestety - nadszedł czas wracać do domu.
Dziewczyny pożegnały się ze swoimi chłopakami i poszły.
Wieczorem myślały tylko o jutrzejszym dniu: czy ich chłopaki przyjdą? czy będzie tak fajnie jak dzisiaj? Wciąż o tym myśląc w końcu zasnęły. Możemy się domyśleć co im się śniło.
To już wszystko na dzisiaj.
Witajcie kochani. Patrzę za okno i zastanawiam się: czy lato jeszcze do nas wróci?
Mam nadzieję, że tak. A co jeśli już do końca lata będzie padał deszcz i niebo będzie tak zachmurzone jak dzisiaj? Jeszcze teraz, akurat kiedy na orliku zaczęło byc naprawdę fajnie!
Patrzyłam przed chwilą na pogodę i na szczęście od jutra, aż do czwartku ma byc słońce.
Ulżyło mi niesamowicie!
Zmieńmy temat. Po przeczytaniu bloga mojej koleżanki, postanowiłam spróbować, napisać opowieść. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Oto ona:
Była dziewiąta rano. Nadia, jak zwykle o tej porze wstała. Była bardzo zaspana.
Zadzwoniła do Nikoli, swojej ,,kuzynki", aby spytać się, kiedy w końcu do niej przyjedzie.
Nikola powiedziała, że będzie u niej dziś o o godz. piętnastej.
Po rozmowie Nadia poszła zjeść swoje ulubione śniadanie, mianowicie płatki z mlekiem.
Nalała do miski mleko, wsypała czekoladowe płatki śniadaniowe i już po chwili rozkoszowała się smakiem czekoladowo - mlecznego dania.
Po śniadaniu zadzwoniła do swojej mamy, aby powiadomić ją o przyjeździe kuzynki.
Mama Nadii ucieszyła się równie bardzo jak jej córka.
Nadia odłożyła swojego LG - ka.
Rozczesując swoje włosy, poplątane do granic możliwości fale, myślami była gdzie indziej.
Wyobrażała sobie jak miły będzie dzisiejszy dzień.
Razem z Nikolą wybiorą się na boisko, gdzie dziewczyna pozna kolegów swojej kuzynki.
Nadia miała również nadzieję, że na boisko przyjdzie ,,P", chłopak w którym zakochana jest Nikola, oraz jej chłopak, z którym chodzi od mniej - więcej tygodnia.
Po walce z kołtunami, Nadia poszła się ubrać.
Założyła swoje ulubione, dżinsowe rurki, z dziurą na kolanie, różową bluzkę z kotkiem i czarną bluzę. Wyszczotkowała zęby i obmyła twarz strumieniem zimnej wody. Na koniec spryskała ciało swoimi perfumami playboya, i zanim się obejrzała było już wpół do trzeciej.
Mama weszła z hukiem do domu niosąc cztery reklamówki w rękach.
Szybko wzięła się za robienie obiadu.
Puk - puk - usłyszała Nadia.
Pobiegła czym prędzej do drzwi, zerknęła przez judasz i z radością powitała swoją kuzynkę.
Dziewczyny szybko zjadły obiad, i od razu poszły na boisko.
Na miejscu powitali je trzej najlepsi koledzy Nadii, w tym jej chłopak.
Nikola nie za bardzo ich polubiła, ale poprawił jej się humor, gdy ujrzała ,,P", grającego w kosza.
Nieśmiało przywitała się z nim. Chłopak namówił ja, aby się do niego przyłączyła. Dziewczyna zgodziła się. Zawstydzona podeszła do niego, aby zabrać mu piłkę. Udało jej się.
On postąpił tak samo, tylko zrobił to pewniej. Objął ją od tyłu i wyrwał jej piłkę z rąk.
Rozanielona podeszła do Nadii, aby opowiedzieć jej cały przebieg sytuacji.
Nadia bardzo się ucieszyła słysząc, że ,,P" zainteresował się Nikolą.
Sama również flirtowała ze swoim chłopakiem. On odwzajemniał to i również zaczął z nią flirtować.
Po pięciu minutach nie wytrzymał. Podszedł do niej, aby ją przytulic.
Szczęśliwa Nadia zrobiła tak samo. Widać było, że są w sobie zakochani.
Nikola, chcąc powtórzyć czyny zakochanej pary podbiegła do ,,P" i wskoczyła mu na ręce, obejmując go za szyję. Chłopak, bez sprzeciwów przytulił ją, jak najczulej się dało.
Niestety - nadszedł czas wracać do domu.
Dziewczyny pożegnały się ze swoimi chłopakami i poszły.
Wieczorem myślały tylko o jutrzejszym dniu: czy ich chłopaki przyjdą? czy będzie tak fajnie jak dzisiaj? Wciąż o tym myśląc w końcu zasnęły. Możemy się domyśleć co im się śniło.
To już wszystko na dzisiaj.
Choć pogoda nie za rewelacyjna, to życzę wam słonecznego dnia:)))
Natalia :)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz